sobota, 12 lutego 2011

Ubranko dla pieska

30 grudnia 2010, czyli jakieś niecałe 2 miesiące temu postanowiliśmy przygarnąć psiaka. Jakoś zawsze byłam zdania, że kot w czterech ścianach będzie się męczył (zwłaszcza w takich małych - bo to tylko kawalerka), a wychowana byłam ze zwierzętami - w domu zawsze były psy i koty (ale na wsi to co innego).
Psa znalazłam za pośrednictwem allegro - było ogłoszenie z okolic Krakowa typu "oddam szczeniaki w dobre ręce". No i tak w naszym małym mieszkanku pojawiła się Bunia - nie żaden rasowy pies, a zwykły mieszaniec.
Kiedy poszłam z nią do weterynarza, dowiedziałam się, że dobrze byłoby ją na dłuższe spacery w mrozy w coś ubierać. Z resztą sama widziałam, że jak długo było się z nią na spacerze, to zaczynała się trząść. No a nieraz są takie sytuacje, że nie ma wyboru i trzeba z nią wyjść na dłużej. Postanowiłam więc uszyć jej ubranko z polaru.

Szyłam tylko na podstawie jej wymiarów i 2 przymiarek, do których dała się przekonać - nie miałam żadnego nawet przykładowego wykroju.
Wykończenie nie jest zachwycające, ale nie o to chodziło - to szczeniak więc i tak niedługo wyrośnie i przestanie potrzebować - miejmy nadzieję :)

Modelka niestety nie przepada za aparatem i trochę się go jeszcze boi (tzn. bała się jak zdjęcia były robione, bo było to już chwilę temu), co widać na zdjęciach.






Dziewczyny, które wygrały Rozdawajkę - w poniedziałek pójdą do Was przesyłki, niestety nie miałam jak zrobić tego wcześniej.

Dziękuję Wam za wszystkie komentarze i za to, że jesteście i czasem podglądacie, co tworzę :)

4 komentarze:

Ela pisze...

Oj,w takim ubranku,to zima niestraszna :)
Cudna psinka :)

Igraszki z włóczką pisze...

urocze.....śliczne ślepka
pozdrawiam

retrostyl pisze...

Jakie urocze wdzianko! Zazdroszczę talentu!

Katarzyna pisze...

Twój piesek jest słodki to trzecie zdjęcie :o))))))