sobota, 5 marca 2011

Poduszka czyli "cudo", które leżało na macie...

"Cudo", o które pytała Ulinkap w jednym z komentarzy, to przód poduszki - teraz poszewka jest już cała, więc mogę ją pokazać. Została ona wykonana metodą PP - wzór ma 26x26cm.


Pikowanie jest dobrze widoczne, więc (z powodu braku czasu) postanowiłam nie robić zdjęć tyłu i pikowania na lewej stronie.
Poszewkę czeka jeszcze tylko mała poprawka - chcę aby pasowała na mniejszy wkład niż początkowo przewidywałam, więc będę musiała ją przeszyć, żeby miała ramkę.
Poszewka jest teraz bez wkładu - z tym mniejszym (większego nie dostałam) bez ramki wyglądała dziwnie ;)

Cała poduszka ma być prezentem - podziękowaniem dla promotora mojej pracy inżynierskiej.

9 komentarzy:

jednoiglec pisze...

Bardzo ładna poducha - rzeczywiście cudo!

Wiola pisze...

Rzeczywiście śliczna poduszka :)
I szkoda, że na serduszkowe wyzwanie nie zdążyłaś, bo serduszka niezmiernie ciekawe. Czekam na ich skończenie :)

Gazynia pisze...

cudowna podusia!!! Ogromnie mi sie podoba!!!

madziula pisze...

cudownie ułożyłaś szmatki - wyszły pięknie ułożone kolory :)

ulinkap pisze...

jest prześliczna- prawdziwe cudo!! :) taka kolorystyka i ten kwiat- zachwyciły mnie na serio! pozdrawiam ciepło :)

Ela pisze...

cudna poducha!!!:)

Szwaczka pisze...

Że tez dopiero się dopatrzyłam tego cudeńka. Rewelacyjna poduszka, świetne kolory, wzór i to pikowanie.....

Ines pisze...

niesamowity efekt, poducha jest cudna... pozdrawiam serdecznie

śpiąca-królewna pisze...

te kwiatki wyglądają jak żywe... niesamowita perfekcja... podziwiam tych, którzy potrafią wykonać tę odmianę patchworku...