wtorek, 19 kwietnia 2011

Jarmark w Świętochłowicach, wymianki i prezent z candy.

Byłam na drugim jarmarku - tym razem w Świętochłowicach. Choć odwiedzających nie było dużo to ten jarmark będę dużo milej wspominała niż poprzedni.

Moje stanowisko i ja na nim - kratka po prawej stronie zdjęcia to właśnie wytwory Eli, które ogromnie mi się spodobały (będzie o tym mowa za chwilę).

Tak przy okazji tego jarmarku udało mi się wymienić z Elą - wymieniłam jeden z moich portfelików na ażurowe jajo i karczocha. Jajo tak koło mnie wisiało cały jarmark - tuż przy mojej głowie i kusiło, więc pod koniec odważyłam się pójść do Eli i zapytać. A karczoch marzył mi się odkąd zobaczyłam pierwszego karczocha. I teraz mam! Obie prace mogą być wiszące (mają przymocowane wstążeczki).


Asia po jarmarku w Chorzowie wspomniała mi, że bardzo spodobała się jej jedna z moich torebek: o ta
Tak więc zaproponowałam, że możemy się wymienić za jedną z jej maskotek. Jednak Asia nie chciała przyjąć mojej torebki dopóki nie wybrałam sobie drugiej maskotki! Tak więc stałam się szczęśliwą posiadaczką przecudnej urody maskotki - pieska od Asi. Drugą maskotkę - koalę (Asiu, jeśli głupoty mówię, to mnie możesz poprawić) porwał mój mężczyzna i nie chce oddać - udostępnił ją tylko do zdjęcia.


Przy pożegnaniu, dostałam takiego oto - cudnego zajączka od Agnieszki.

I już na sam koniec chwalenia pokażę Wam jakie przyszły do mnie prezenty - niespodzianki z candy u Agaty z bloga "Biżuteria z filcu" (gąska na patyku, papiery, kolczyki z filcowymi kuleczkami i czekoladka marcepanowa)

DZIĘKUJĘ Wam wszystkim ogromnie!

3 komentarze:

Asik pisze...

O, jakie cuda :)
Twoje stoisko pełne cudowności :)
A wymiankowe zdobycze - pozazdrościć :D

Biżuteria z filcu pisze...

Czemu ja nic nie wiem o jarmarku który był w Swiętochłowicach. Przecież mam do Świętochłowic z rudy jeden przystanek :)
kurcze znowu mnie ominęła możliwość poznania Was ;/
Może następnym razem
pozdrawiam ciepło Agata

Ela 17 pisze...

pieknie to opisałas podoba mi sie