niedziela, 11 grudnia 2011

Jak w Polsce otworzyć firmę... ?

Jak?
Ano bardzo szybko. Mnie udało się załatwić niezbędne formalności w ciągu zaledwie kilku dni.
Od piątku (9. grudnia) oficjalnie działa "Pracownia Rękodzieła Szyciowo", a ten blog stanie się moim blogiem firmowym. Zmiany nie będą drastyczne - zmodyfikuję tylko wygląd (co i tak zamierzałam zrobić), a na bocznym pasku (z lewej strony) pojawi się zakładka "Sklep". Nadal będę tutaj pokazywała co szyję i będą to zdjęcia zarówno rzeczy szytych prywatnie jak i tych na sprzedaż.

W miniony (już prawie, bo w końcu jest niedzielny wieczór) weekend (konkretnie w piątek i sobotę) byłam na wystawie rękodzieła w Rzeszowie - tutaj strona internetowa, z której można przejść na Facebooka i obejrzeć zdjęcia. Swojego stoiska doszukałam się na dwóch zdjęciach w tle, a sama niestety miałam aparat, ale on z kolei odmówił posłuszeństwa (a raczej nie tyle on, co baterie) wtedy, kiedy akurat był potrzebny. Moje stoisko widoczne jest tutaj w tle oraz tutaj po prawej stronie. Towarzyszył mi brat.
Ruch był, jak na pierwszą edycję, całkiem spory i a atmosfera i organizatorki tak sympatyczne, że jeśli kiedyś jeszcze podobne wydarzenie będzie miało miejsce, z przyjemnością wezmę w nim udział.

Przy okazji ogromnie dziękuję osobom, które mimo mojego małego przestoju blogowego nadal tutaj zaglądają, a jeszcze bardziej tym, które od czasu do czasu zostawiają komentarze. Dziękuję, że ze mną jesteście!

7 komentarzy:

Jagna pisze...

Ależ braciszek podobny do Ciebie! Albo Ty do niego,bo nie pamiętam,które z Was jest starsze :)

kasi3nka pisze...

Starsza jestem ja, ale w gruncie rzeczy to oboje jesteśmy podobni do rodziców (a oni są najstarsi) ;)

zainspirowana pisze...

super! bede zagladac :)

bajla pisze...

Gratuluję i życzę powodzenia :)

agus2003 pisze...

Z zakładaniem firmy różnie to bywa, sama też niedawno otworzyłam sklep, ale zupełnie niezwiązany z tematyką mego bloga:)) Tobie życzę powodzenia, sobie też, hehe:))

Magnolia (Edith) pisze...

Powodzenia i wytrwałości życzę :)))

DorARTthea pisze...

Oj, powodzenia życzę!Faktycznie, założenie firmy to pikuś, za to rozkręcenie i utrzymanie tak,żeby nie zamykać jak dojdzie do płacenie nie-ulgowego zusu...ujjj, to już gorzej.Ale chyba możliwe, czego Ci życzę!