poniedziałek, 31 stycznia 2011

1+4 czyli bieżnik i podkładki ze wzorem "log cabin"

Obiecałam, że kolejny post będzie pokazywał cudeńka, które dostałam od Violetty, jednak nastąpiła mała zmiana planów. Pokażę zdjęcia, ale czy są na nich cudeńka - oceńcie sami/same. Wszystkich czekających na obiecane zdjęcia z wymianki, uspokajam - pokażę je najpóźniej jutro :)

Na razie pokazuję tylko tytułowy bieżnik i podkładki, które robiłam dla znajomego. Wymaganie było jedno - w turkusach, ewentualnie z dodatkiem brązów. Tkaniny, które użyłam były jedynymi w turkusie, jakie udało mi się znaleźć. Bieżnik ma wymiary 30x80cm, natomiast każda z podkładek 15x15cm.
Zdjęcia można oglądać dzięki jego uprzejmości, ponieważ ja z tego wszystkiego: z wrażenia i ze stresu czy będzie pasowało i się podobało zapomniałam zrobić W zdjęciach poniżej ja zmieniłam tylko przy użyciu GIMPa tło, ponieważ chciałam żeby było jednolite. Musiałam użyć gotowej tekstury, bo na białym tle bieżnik i podkładki prezentowały się wyjątkowo niezachęcająco, chociaż efekt, który widzicie, też nie do końca mnie zadowala...
Gdyby nie wyzwanie w Patchworkowej Gwieździe (link tutaj), na które chciałabym zgłosić moje twory (oczywiście, jak to ja - robię wszystko w ostatniej chwili), pewnie pokazałabym je dopiero za jakiś czas.

Bieżnik i podkładki - widok z przodu:
 Bieżnik i podkładki - widok z tyłu:

poniedziałek, 24 stycznia 2011

Dawno już się nie odzywałam...

No fakt... Ostatniego posta, który niósłby ze sobą choć trochę więcej treści niż tylko krótką informację pisałam już dawno, dawno temu... Ale nie cieszcie się przedwcześnie - dzisiaj znowu będzie post bez-zdjęciowy.
Od paru dni mam labę, bo skończyły się zajęcia, mam zdany egzamin, oddaliśmy projekt (jedyny jaki był w tym semestrze) i napisałam już całą pracę inżynierską, która teraz leży u promotora i recenzenta na biurkach i czeka na ocenienie. Z tymi biurkami to chyba trochę przesadziłam - obaj mają pdfy ;)

Może zanim zacznę się tłumaczyć (tak, tak - będę się przed Wami tłumaczyła), chciałam podziękować wszystkim osobom, które mnie od czasu do czasu odwiedzają oraz tym, które zapisały się do tej pory na moją rozdawajkę - dużo to dla mnie znaczy, bo to oznacza, że podobają się Wam rzeczy, które tworzę. Dziękuję też za wszystkie pozostawione przez Was komentarze pod postami innymi niż ten dotyczący rozdawajki.
Niestety (wstyd się przyznać i tutaj właśnie następuje moment tłumaczenia się), nie zdążyłam jeszcze odwiedzić większości blogów, których wcześniej nie znałam, a na dodatek na tych Waszych blogach, które już znam narobiłam sobie takich zaległości, że aż wstyd :( I za to Was przepraszam, jak również za to, że nie tak mało komentuję Wasze prace, które pokazujecie u siebie.
Jak już wspominałam, mam wolne, owszem, ale po tak długim czasie, kiedy to miałam mnóstwo innych rzeczy do zrobienia (które odciągały mnie od maszyny i tego, co lubię), cały wolny czas, który mam teraz poświęcam praktycznie w całości na szycie i po prostu szkoda mi go marnować, na siedzenie przy komputerze. Komputer mam jednak niemal cały czas włączony, więc w przerwie albo przy jedzeniu, zaglądam na forum i na blogi, które obserwuję, jednak (jak to bywa przy jedzeniu) ręce mam zajęte, więc tylko czytam i podziwiam.
Co szyję... między innymi prezenty na rozdawajkę i wymianki. Ale też - muszę się pochwalić - zostałam przez znajomego poproszona o uszycie czegoś na walentynki dla jego żony (ma to być bieżnik i podkładki). To już skończyłam szyć i teraz czekam aż wspomniany znajomy będzie mógł ocenić, czy efekt mu się podoba - proszę trzymać kciuki ;)
No i mam jeszcze jedno "zlecenie". Przyjaciółka bierze niedługo ślub cywilny, kupiła sobie sukienkę, która jak się niestety okazuje, nie chce zakrywać biustu jak należy (każdy biustonosz spod niej wychodzi). Zostałam poproszona o to, by przerobić całą górę tej sukienki. Obecnie ma ona na górze dwa trójkąty i jest na ramiączkach. Po przeróbce również będzie na ramiączkach (tyle, że szerszych niż obecnie) no i wykończenie u góry ma być praktycznie na prosto (ewentualnie taki niegłęboki dekolt w serce). Do tej sukienki mam też uszyć jakieś proste bolerko. Także czeka mnie mnóstwo roboty. Na szczęście udało nam się już dobrać materiały. Tutaj też proszę o mocne kciuki, żeby wszystko wyszło jak należy :)

Na koniec obiecuję w niedługiej przyszłości zrobić zdjęcia rzeczom, które otrzymałam od Atteloiv w ramach wymianki za torebkę, którą pokazywałam kilka postów wcześniej. Tak więc, najbliższy post szykuje się mocno zdjęciowy, a co więcej, mogę Was zapewnić, że na zdjęciach będą same cudeńka (jak rozpakowywałam paczuszkę to najnormalniej w świecie na chwilę mi mowę odebrało).

Tkaitko, jeśli przez uwolnienie komentarzy miałaś na myśli, żebym usunęła weryfikację przez wpisanie wyrazu ze zdjęcia, to już to zrobiłam. Ustawiłam też, że komentarze będą pojawiały się w nowym oknie - w sumie taki sposób wolę, jeśli mam wybierać, bo nie znika mi wtedy okno z tym, co właśnie oglądałam :) Jeśli chodziło o coś innego, to już nie mam pojęcia, co to mogło być...

Życzę wszystkim dobrej nocy i sama też zmykam do łóżeczka :)

sobota, 15 stycznia 2011

Cukierasy u Jednoiglca

Niestety dopiero dzisiaj miałam chwilę czasu by zapisać się na cukierasy u Jednoiglca. Kolejka jest ogromna i jakoś nie wierzę, że to ja mogłabym być tym szczęśliwcem, który zgarnie 7+7 czyli 14 cudnych FQ, ale chyba bym sobie nie darowała, gdybym nie spróbowała, więc próbuję :)

piątek, 7 stycznia 2011

Szyte pudełko 2 i pierwsze portfeliki

Tekstu znowu będzie mało, bo i czasu niewiele...

Na początek może zadeklaruję, że jednym z prezentów w mojej rozdawajce będzie portfelik wykonany według tego samego wykroju, jak te, które można zobaczyć poniżej, z tą różnicą, że wybiorę inne tkaniny i zrobię kilka do wyboru (ostatnio znowu zrobiłam zamówienie, więc mam z czego wybierać).

Wszystkie rzeczy w tym poście zostały wykonane na prezenty i już ich nie ma ze mną, a zdjęcia były robione na szybko, więc przepraszam za ich jakość.

Na pierwszy rzut szyte pudełko, uszyte dla przyjaciółki. W sumie to była bardziej wymianka niż prezent - ja szyłam dla niej pudełko i jeden z portfelików, a ona mi kupiła trochę materiałów.





Fioletowy portfel (dla przyjaciółki):



Niebiesko-żółty portfel (dla taty):



Miałam wrzucić jeszcze poszewkę na poduszkę i etui na dysk twardy, ale to chyba zostawię na kolejny raz, bo gdzieś mi się zasiały zdjęcia i muszę je odnaleźć.
Późno już, więc zmykam spać i życzę wszystkim czytającym dobrej nocy :)