wtorek, 18 października 2011

Buda dla psa

Kontynuując przerwę między postami z ubraniami, pokażę ostatnio popełnioną szytą budę dla naszej Buni.
Bunia ma ciekawy zwyczaj chrząkania i stękania, kiedy próbuje na siebie zwrócić uwagę albo czegoś chce... A że nam często zdarza się siedzieć do późna, co Buni oczywiście się nie podoba, bo śpi z nami w pokoju (jedynym w mieszkaniu), dość często sobie chrumka, chrząka i stęka, że powinniśmy iść już spać ;) Dlatego postanowiłam zrobić coś, żeby światło nie świeciło jej po oczach.

Oto buda:

Jako że Bunia jest dość skocznym psem, świetnie radzi sobie z wchodzeniem do niej nawet jeśli dziura jest u góry.


I na koniec..
Spojrzenie pt. "Czego jeszcze ode mnie chcecie? Wystarczy już tych zdjęć."

Buda została uszyta z usztywnionego dżinsu. W środku jest wyścielona polarem. Muszę jeszcze tylko dołożyć usztywnienie krawędzi.
Można ją prać w 30-40stopniach i prasować.

sobota, 15 października 2011

Etui na klucze - wymianka na forum

Jakiś czas temu wzięłam udział w wymiance na forum szyjemy po godzinach. Cała zabawa dobiegła końca, więc mogę pokazać efekty. Ja robiłam prezent dla Sznurek, a dla mnie robiła Siencja.

To etui, które uszyłam:


Uszyte zostało z alcantary. W środku jest bawełniana podszewka a wykończone zostało (również) bawełnianą lamówką. Tkaniny bawełniane to czeskie patchworkowe bawełny, które przy okazji pobytu tam, przywiozła dla mnie stamtąd Lalunia z forum szyjemy po godzinach.

A to prezent, który dostałam:

niedziela, 2 października 2011

Krótki płaszczyk z poszerzanym dołem

Poniżej prezentuję płaszczyk uszyty według własnego wykroju, stworzonego przy wykorzystaniu formy bluzki podstawowej (z odpowiednio dobranymi luzami odzieżowymi) oraz rękawa z dwoma szwami.
Bufy na rękawie zostały wymodelowane w oparciu o rękaw żakietu bawarskiego z burdy (wrzesień 2011). Nie widziałam jednak wykroju w skali 1:1, a tylko na zestawieniu części wykroju zobaczyłam, dzięki uprzejmości forumowej koleżanki, że wykrój rękawa zawiera zakładki. Na tej podstawie stworzyłam swój własny.

Przód niestety nie układa się do końca tak, jak bym tego sobie życzyła. Moim zdaniem to dlatego, że płaszczyk jest za mocno poszerzony a przy tym za krótki (może kiedyś, jak będzie mi się chciało, to poprawię ten mankament). Płaszczyk miał być 10-15cm dłuższy, jednak nie wystarczyło materiału.
W planie mam drugi płaszcz, tym razem długi, zimowy - myślę, że ten wyjdzie dużo lepiej.

Jako ciekawostkę podam fakt, że na ten płaszcz zużyłam 1,70m bieżącego materiału o standardowej szerokości 140-150cm, co było nie lada wyczynem, jeśli weźmie się pod uwagę bufy na rękawach i mocno poszerzany dół.







Efekty specjalne na zdjęciach to wynik świeżo nawiązanej współpracy z gimpem, którego oczywiście musiałam przetestować ;)